Paweł Kołodziej „Harnaś” zadebiutował jako model na wybiegu.

Paweł Kołodziej "Harnaś" zadebiutował jako model na wybiegu.
Gościem specjalnym konkursu Miss Polonia Małopolski w Zakopanem był Paweł Kołodziej - „Harnaś” Mistrz Świata Federacji WBF. Podczas gali wystąpił na wybiegu jako model w projekcie firmy Hafcik Maria Fedro & Maria Świder z Poronina. Pracownia Krawiectwa Artystycznego szyje stroje regionalne oraz ubrania i dodatki nawiązujące do folkloru,  połączone z trendami współczesnej mody.
 
Pawle zadebiutowałeś jako model. Jak się czułeś w nowej roli. 
Był to chyba jednorazowy występ, który niekoniecznie chciałbym powtórzyć. Troszeczkę byłem zestresowany. To zupełnie nowa sytuacja dla mnie. Natomiast z tego, co ludzie mówili podobno wypadłem super. Od jakiegoś czasu współpracuję z Marią Fedro z firmy Hafcik, dlatego chciałem to zaznaczyć dzisiejszym występem. 
 
Zasiadałeś też w jury konkursu, którego byłeś przewodniczącym. Miałeś swoją faworytkę?
- Owszem, I wicemiss – Sabinę Zygadło z Nowego Sącza. Jury było dosyć zgodne, co pokryło się z wyborem publiczności. Wszyscy byli zadowoleni. 
 
Obrady jurorów były burzliwe? Stawialiście wszyscy na Kaję Wróbel? 
- Byliśmy dosyć zgodni. Tak, Kaja okazała się według nas najładniejsza. Powiem, że na plus było dla niej to, iż wystąpiła z kontuzją kolana. Było widać duży ślad po niej, która zdarzyła się kilka dni temu. Ta jej duża determinacja spowodowała jeszcze większą przychylność jury. Do następnych wyborów siniaki się jej zagoją i we wrześniu będzie mogła startować z pełnymi możliwościami

Pierwszy raz zasiadałeś w konkursie piękności? 
- Miałem już okazję gościć na imprezach organizowanych przez Monikę Porębę Strycharz z Para Fashion. Zawsze stoją one na bardzo wysokim poziomie. Bardzo chętnie tutaj wracam, gdyż dobrze się tu czuję. 
 
Często gościsz w Zakopanem? 
- Bardzo często przygotowuję się tu do walk zawodowych. Zawsze w sierpniu mam w Zakopanem trzytygodniowe zgrupowanie. Pracuję nad wydolnością i wytrzymałością, a po nich – treningi w Warszawie. 
 
A więc pobyt pod Giewontem bardziej kojarzy ci się z pracą niż zwiedzaniem? 
- Tak, bardziej z pracą. Zawsze tu wykonujemy najcięższą harówkę. Ale mam nadzieję, że niedługo część przygotowań będę mógł odbyć w Krynicy. Na dniach kończę remont swojego bokserskiego gymu, który w wakacje będzie już czynny. 
 
Masz wakacyjne plany? 
- Właśnie wróciłem z rodziną z nad morza. Praktycznie prosto stamtąd przyjechałem do Zakopanego. 

Kiedy będzie kolejna twoja walka?
- Jesienią. Nie znam jeszcze ani daty ani też rywala. Jeśli będzie wiadomo, ogłoszę to niedługo na facebooku. 
 
Dziękuję za rozmowę
Małgorzata Kareńska 
 
 
Autor: Małgorzata Kareńska

Komentarze


Brak komentarzy - Badź pierwszy!!!
Dodaj komentarz
Główna kolumna
partnerzy:
hej.mielec.pl sacz.in videobeskidy wmediach.pl andre-g.nazwa.pl capital24 krynica