Niestabilność pogodowa. W jeden dzień temperatura dodatnia, a na drugi ujemna. Czy pozostał nam narodowy honor?

Niestabilność pogodowa. W jeden dzień temperatura dodatnia, a na drugi ujemna. Czy pozostał nam narodowy honor?
Od pewnego już czasu można zauważyć, że pory roku tak prawdę mówiąc nie istnieją. Nie ma zupełnie stabilności pogodowej tak jak to miało miejsce kilkanaście lat temu.

Na czterech pierwszych zdjęciach widać jak w ciągu jednej nocy gwałtownie potrafi się zmienić pogoda.

Zima przychodzi z coraz dłuższym opóźnieniem, przez co opóźnia się również wiosna. Występuje wysoka skala różnic temperaturowych. W jeden dzień dochodzi do 15 stopni ciepła a na następny spadek poniżej zera. W nocy widać gwiazdy a rano wszystko jest przysypane śniegiem.

Gdyby sięgnąć pamięcią wstecz to można powiedzieć, że pogody były bardziej stabilne. W grudniu było już biało, zimno, mroźnie ale bardziej świąteczne. Mikołaj miał na czym przyjechać. Sam nastrój Świąt Bożego Narodzenia wyzwalał w nas pozytywną energię. Na święta czekało się cały rok. Po zimie niejednokrotnie z obfitymi opadami śniegu i wielkimi zaspami następowało przedwiośnie ze stopniowym topnieniem śniegu. A następnie wkraczała wiosna z odradzaniem przyrody, kwitnieniem drzew i krzewów, oraz czasami groźnymi burzami z wyładowaniami w późniejszej fazie.

Lata były różne ale następowały zawsze o jednakowej porze roku. Zielone łąki z różno kolorowymi dywanami kwiatów, długie dni, dużo słońca. Zapach koszonej trawy i wysychającego siana zapierał dech w piersi a różnobarwne motyle, cykanie koników polnych, śpiew ptaków od rana do zmroku wprawiał w nas nastrój uwielbienia tego co widzimy i słyszymy.

Później małymi krokami zbliżała się jesień. Wykopki, żniwa, zapach ogniska i pieczonych ziemniaków by następnie liście zaczęły tworzyć na drzewach różnokolorowe mozaiki od zielonego koloru, poprzez żółte, pomarańczowe, czerwone, bordowe i wszystkie ich odzienie. Zupełnie zaczarowany świat.

Odpowiedź jest jednoznaczna. To my niestety niszczymy bądź pozwalamy na bezprawne niszczenie naszej planety masakrując ją wysypiskami śmieci i  wycinaniem lasów. Ingerujemy negatywnie na pomniki przyrody, wyganiamy zwierzęta z ich stałych miejsc pobytu. Staliśmy się obojętni i zimni na to wszystko.

W związku z tą naganną ingerencją w przyrodę mamy obecnie takie pogody, których nie można długoterminowo ustalić nawet przy użyciu najwyższej klasy aparatury pomiarowej.

Gdzie jest ten nasz młodzieńczy zaczarowany świat przyrody? Gdzie są nasze uwielbienia, miłości, prawdziwe święta, prawdziwe zwyczaje i prawdziwa kultura Polska? Prawdziwe a nie sztuczne Święta Bożego Narodzenia, Święta Wielkanocne z wszelkimi obyczajami, którymi się do tej pory Polacy szczycili? Gdzie to wszystko jest?

Gdzie są nasze narodowe symbole kultury takie jak Zespół Śląsk, Zespół Mazowsze, Reprezentacyjny Zespół Wojska Polskiego. Gdzie to wszystko jest, poszło w siną dal?

My to wszystko mamy, mamy też uczucia, mamy swój narodowy honor, brak nam tylko chęci do powrotu do normalności !


Andrzej Gulewicz MTV24
Fot. aut.

Autor: Andrzej Gulewicz

Komentarze


Brak komentarzy - Badź pierwszy!!!
Dodaj komentarz
Główna kolumna
partnerzy:
hej.mielec.pl sacz.in videobeskidy wmediach.pl andre-g.nazwa.pl capital24 krynica